"Pozdrowienia ze słonecznej Warszawy. Jest 30 stopni, wyżywienie
wspaniałe"
"w nocy się włączyła jakaś gigantyczna suszarka
okna się trzęsły i nie dawały spać
a rano było gorąco, zniknął cały śnieg
nawet kałuże powysychały
wyż czy niż, biomet niekorzystny"
Druga pocztówka mogłaby pochodzić z Manhattanu.
śnieg zniknął, kaloryfery wyły cała noc, wysuszały powietrze i skórę.
Pozbyli śię tego śniegu, CIA, FBI...
poniedziałek, 3 grudnia 2007
niedziela, 2 grudnia 2007
I znowu klapa, TaTo
Chodzę tu sobie na wykłady i konferencje, na których można sie dowiedzieć, że geje nie chcą już małżeństw, bo są one dla nich dyskryminujące, oraz tego, że w queer i gender studies geje nie są już trendy, bo teraz sie rozmawia o transseksualizmie, osobach po operacjach, o seksie transseksualnym.
Wczoraj np. oglądałam transseksualny film porno - było to nadal na sponsorowanej przez uczelnie konferencji naukowej z kawą Starbuck's, bajglami i wegetariańskim obiadem - i widziałam mężczyzn, którzy byli kobietami, którzy teraz realizują swoje hm. gejowskie fantazje. Widziałam jak sie robi laskę rekonstrukcji penisa i inne takie rzeczy, których kompletnie sie nie spodziewałam.
Nikt na konferencji nawet nie mrugnął, wszyscy pogadali z facetem (który kiedys był laską) co ten film zrobił i było jak było. Po prostu.
Tymczasem w Polsce rozmawiamy o świadomym ojcostwie.
Uswiadomił mi to najpierw tytuł "Feministki wystraszyły ojców" (genialne posuniecie, co trzeci Polak na piwuie powie, że nie zmieni pieluchy, bo feministka go wystraszyła...) a potem rozmowa na gadu z Krzysztofem Ciborem - którego właśnie przepraszam, że nie mogłam mu poświecić wystarczająco dużo uwagi ( w efekcie czego przeczytałąm jego uwagi kiedy zniknął z gadu - i zostałam sama z depresją).
Krzysztof zwrócił moja uwage na cytat: "- Nikt mnie nie przekona, że urlop "tacierzyński" to ideał. W życiu! Facetowi trudno wysiedzieć w domu. Nie obchodzi mnie, czy to geny, czy kultura. Ale facet nie staje się bardziej ojcem, kiedy zaczyna się opiekować dzieckiem. Tylko kiedy przynosi do domu padlinę."
Czy naprawdę Gazeta nie widzi jak jej akcja zaczyna sie powoli zamieniać w "autoportret polskiego ojca" samopotwierdzjący status quo? Czy może to pewien rodzaj backlashu...
Jak dla mnie gol do własnej bramki. Koszmar.
Te pedziochy Szwedzi to by się nigdy tak nie wypowiedzieli, co bracia Słowianie?
Ale oni to mają blisko do tych zboków z Holandii. Tam też tatusiowie się opiekują dziećmi - nawet czasem dwóch tatusiów na raz!!!!!
Gazeta pisze: "Tylko 3 proc. dorosłych Polaków zwraca się do ojca po pomoc, gdy ma ważny życiowy problem. Dlaczego? Skąd ten kryzys ojcostwa?"
Czy gadasz z kimś kto tylko przynosi padlinę?
JA ZAWSZE MIALAM Z TYM PROBLEM!
Wczoraj np. oglądałam transseksualny film porno - było to nadal na sponsorowanej przez uczelnie konferencji naukowej z kawą Starbuck's, bajglami i wegetariańskim obiadem - i widziałam mężczyzn, którzy byli kobietami, którzy teraz realizują swoje hm. gejowskie fantazje. Widziałam jak sie robi laskę rekonstrukcji penisa i inne takie rzeczy, których kompletnie sie nie spodziewałam.
Nikt na konferencji nawet nie mrugnął, wszyscy pogadali z facetem (który kiedys był laską) co ten film zrobił i było jak było. Po prostu.
Tymczasem w Polsce rozmawiamy o świadomym ojcostwie.
Uswiadomił mi to najpierw tytuł "Feministki wystraszyły ojców" (genialne posuniecie, co trzeci Polak na piwuie powie, że nie zmieni pieluchy, bo feministka go wystraszyła...) a potem rozmowa na gadu z Krzysztofem Ciborem - którego właśnie przepraszam, że nie mogłam mu poświecić wystarczająco dużo uwagi ( w efekcie czego przeczytałąm jego uwagi kiedy zniknął z gadu - i zostałam sama z depresją).
Krzysztof zwrócił moja uwage na cytat: "- Nikt mnie nie przekona, że urlop "tacierzyński" to ideał. W życiu! Facetowi trudno wysiedzieć w domu. Nie obchodzi mnie, czy to geny, czy kultura. Ale facet nie staje się bardziej ojcem, kiedy zaczyna się opiekować dzieckiem. Tylko kiedy przynosi do domu padlinę."
Czy naprawdę Gazeta nie widzi jak jej akcja zaczyna sie powoli zamieniać w "autoportret polskiego ojca" samopotwierdzjący status quo? Czy może to pewien rodzaj backlashu...
Jak dla mnie gol do własnej bramki. Koszmar.
Te pedziochy Szwedzi to by się nigdy tak nie wypowiedzieli, co bracia Słowianie?
Ale oni to mają blisko do tych zboków z Holandii. Tam też tatusiowie się opiekują dziećmi - nawet czasem dwóch tatusiów na raz!!!!!
Gazeta pisze: "Tylko 3 proc. dorosłych Polaków zwraca się do ojca po pomoc, gdy ma ważny życiowy problem. Dlaczego? Skąd ten kryzys ojcostwa?"
Czy gadasz z kimś kto tylko przynosi padlinę?
JA ZAWSZE MIALAM Z TYM PROBLEM!
Nikt sie nie zgłosił do adopcji Eskinoski
wiec musiała pójśc do nowego muzeum na Bowery.
śledziła chwilę Kasię Kaim
skupiła sie na "zieloności" windy
"klubowatosci" hallu
widoku za oknem
oraz tego, co w śnieżne po południe przywiodło tu połowe Chinatown z dziećmi, dziadkami i kurą w klatce: darmowych cuksach (jellybeans, migdały w cukrze, m&ms)
wnętrze ładne, ale dzieł sztuki nie pamiętam;
wszystkich serdecznie żałuję, bo duszno , ludzi mnóstwo, ciasno - nic sie nie da zobaczyć.
Ufff... No może Sarah Lucas...
Widziałam świetne wideo, ale nie wiem kto je zrobił, bo po pierwsze - zasłoniła mi nazwisko jakaś pani, po drugie - zabrali mi torbę z ołówkami i kartkami, po trzecie : faszyzm "nie robic fotosów" w pełnej akcji.
ALE Z ZEWNATRZ SUPER WYGLADA A KIBLE SA W BISAZZIE, jakkolwiek sie to psiamac pisze.
śledziła chwilę Kasię Kaim
skupiła sie na "zieloności" windy
"klubowatosci" hallu
widoku za oknem
oraz tego, co w śnieżne po południe przywiodło tu połowe Chinatown z dziećmi, dziadkami i kurą w klatce: darmowych cuksach (jellybeans, migdały w cukrze, m&ms)
wnętrze ładne, ale dzieł sztuki nie pamiętam;wszystkich serdecznie żałuję, bo duszno , ludzi mnóstwo, ciasno - nic sie nie da zobaczyć.
Ufff... No może Sarah Lucas...
Widziałam świetne wideo, ale nie wiem kto je zrobił, bo po pierwsze - zasłoniła mi nazwisko jakaś pani, po drugie - zabrali mi torbę z ołówkami i kartkami, po trzecie : faszyzm "nie robic fotosów" w pełnej akcji.
ALE Z ZEWNATRZ SUPER WYGLADA A KIBLE SA W BISAZZIE, jakkolwiek sie to psiamac pisze.
Ubranka okazjonalne
Subskrybuj:
Posty (Atom)

