piątek, 16 listopada 2007

Ukllański, Figura, Nowy Jork ...

Polski artysta pokazujący swoje dzieło w Whithey Museum w Nowym Jorku pewnie chciałby usłyszeć pytania z ust np. studentów miejscowej filmówki czy kosmopolitycznych kuratorów.
Piotr Uklański usłyszał pytania głownie od Polaków - sad sad sad.

Podniosłam trochę tę statystykę i osmieliłam się zadac Autorowi pytanie.

A ktokolwiek może zobaczyć ten film - trzeba.
Boski.
More... after the break!

Mało tu Woody Allena,

a przeciez dla niego między innymi , i przez niego przyjechałam do tego miasta.
To może mały cytacik? Pod którym sie podpiszę...

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga jestem konstruktywną opozycją"

Moja ukochana przyjaciółka dla której nigdy nie mam czasu

albo ona nie ma czasu dla mnie - ma dziś urodziny. Mam przyjaciółkę - to dziwne. Mam przyjaciółkę , która ma męża: jeszcze dziwniejsze. Prawie sie nie widujemy, kolejna schiza. Gdyby nie miała fajnego męża - od razu bym sie z nią ożeniła. Jest piękna i mądra.

Dla was z okazji jej urodzin - piosenka ;P

czwartek, 15 listopada 2007

Referencyjnośc, wariacja, cytat, powtórzenie i w końcu - znowu zapomniałam słowa....

Się pobawię w cytowanie cytatu, bo jestem cytowana pośrednio, gdy cytuję.

Znajomi intelektualiści pastują buty, wygładzają fryzury...

WIECEJ????? TU

Nowy cykl na blogu: "JEGO MATKA RZECZE" !!!!!


No więc JEGO MATKA RZECZE:

"No to się zrobiła pierońska zima. Im bardziej pada śnieg, bimbom, tym bardziej pada śnieg, bimbom, tym bardziej marzną mi paluszki..To jest taka choroba co to marzną paluszki. Potem się te paluszki chirurgicznie obcina na stole operacyjnym za pomocą skalpela i chirurga w miarę sprawnego...Eee niby ładne, tylko spod tego białego śniegu wyziera zielona trawa, różyczki jesienne, zapóźnione malwy świecą pod ścianą czerwienią.. Nie pozbierałam z lenistwa melisy i już nie pozbieram bo nie będzie co. Brak mi słońca. Już może być zimno bo lubię swój płaszcz i rękawiczki i butki. Ale słońca nie ma. A życie wogóle mogłoby być takie piękne. I nie rozumiem czemu nie jest. Nie rozumiem dlaczego życie, które jest krótkie i jedno, nie jest piękne. Nie rozumiem czemu ktoś mi to życie obrzydza. Jakim prawem ktoś obrzydza mi moje jedyne, krótkie życie? Ale za oknem ślicznie. Robię sobie karteczki z aniołkami do Lanckorony. Chyba sobie z psem pójdę w sobotę do Lanckorony na gorącą czekoladę...."